PRZEKAZ 69
PRYMITYWNE
INSTYTUCJE LUDZKIE
POD WZGLĘDEM emocjonalnym człowiek
przewyższa swoich zwierzęcych przodków zdolnością
doceniania humoru, sztuki i religii. Społecznie człowiek wykazuje
swoją wyższość w tym, że jest wytwórcą
narzędzi, porozumiewa się i tworzy instytucje.
Kiedy społeczne grupy istot ludzkich istnieją
dłuższy czas, takie skupiska zawsze wykazują w swej
działalności pewne tendencje, które osiągają
kulminację w instytucjonalizacji. Jak się okazuje, większość
instytucji ludzkich przyczynia się do oszczędności pracy, kiedy
jednocześnie nieco umacnia bezpieczeństwo grupowe.
Człowiek cywilizowany szczyci się bardzo
właściwościami, stabilnością i
ciągłością ustanowionych przez siebie instytucji, ale
wszystkie instytucje ludzkie są tylko obyczajami gromadzonymi od dawnych
czasów, zakonserwowanymi przez tabu i uszlachetnionymi przez religię.
Takie dziedzictwa stają się tradycjami, a tradycje
przekształcają się w końcu w zasady.
1. PODSTAWOWE INSTYTUCJE LUDZKIE
Wszystkie ludzkie instytucje służą pewnym
społecznym potrzebom, przeszłym lub teraźniejszym, pomimo
że ich nadmierny rozrost nieodmiennie ujmuje wartości jednostce,
ponieważ usuwa w cień osobowość i umniejsza jej
inicjatywę. Człowiek powinien raczej
kontrolować swe instytucje niż pozwalać na to, aby te wytwory
zaawansowanej cywilizacji nad nim zapanowały.
Instytucje ludzkie dzielą się na trzy
zasadnicze klasy:
1. Instytucje
samozachowawczości. Instytucje takie obejmują te praktyki, które
powstały w wyniku głodu i związanych z nim instynktów
samozachowawczych. W ich skład wchodzi przemysł,
własność, wojna dla zysku i cała maszyneria regulująca
społeczeństwo. Wcześniej czy później instynkt strachu
sprzyja zakładaniu tych pomagających przetrwać instytucji,
środkami tabu, konwenansów i aprobaty religijnej. Jednak strach,
ignorancja i przesądy odegrały znaczącą rolę we
wczesnych początkach i późniejszym rozwoju wszystkich instytucji
ludzkich.
2. Instytucje
zachowania gatunku. Są to te organizacje społeczne, które
powstają w wyniku popędu seksualnego, instynktu macierzyńskiego
i wyższych, delikatnych uczuć ludzkich. Obejmują one
społeczne zabezpieczenia ogniska domowego i szkoły, życia
rodzinnego, edukacji, etyki i religii. Zalicza się do nich obyczaje
małżeńskie, wojnę obronną i budownictwo domów.
3. Instytucje
samozadowolenia. Są to te zwyczaje, które powstają ze
skłonności do próżności oraz uczuć dumy, a
obejmują one zwyczaje dotyczące ubioru i ozdób osobistych, obyczaje
społeczne, wojnę dla sławy, taniec, rozrywki, gry i inne stadia
zaspokojenia zmysłowego. Jednak cywilizacja nigdy nie
ukształtowała wyspecjalizowanych instytucji służących
samozadowoleniu.
Te trzy grupy zwyczajów społecznych są blisko
ze sobą związane i uzależnione w szczegółach jedna od
drugiej. Na Urantii stanowią one tę złożoną
organizację, która funkcjonuje jako pojedynczy mechanizm społeczny.
2. POCZĄTKI WYTWÓRCZOŚCI
Prymitywna wytwórczość rozwijała się
powoli jako zabezpieczenie od strachu przed głodem. W początkach swej
egzystencji człowiek zaczął się uczyć od niektórych
zwierząt, które gromadzą pożywienie w okresach nadmiaru na czasy
niedostatku.
Zanim zaczęła się dawna
oszczędność i prymitywna wytwórczość, warunki bytowe
przeciętnego plemienia były jednym wielkim ubóstwem i prawdziwym
cierpieniem. Wczesny człowiek musiał rywalizować o
pożywienie z całym światem zwierzęcym. Ciążenie
współzawodnictwa zawsze spycha człowieka w dół do poziomu
zwierzęcia; ubóstwo jest dręczącym go i naturalnym stanem.
Bogactwo nie jest darem naturalnym; jest rezultatem pracy, wiedzy i
organizacji.
Człowiek prymitywny szybko docenił zalety
zrzeszania się. Zrzeszanie się prowadziło do organizacji, a
pierwszym wynikiem organizacji był podział pracy, razem z
towarzyszącą temu natychmiastową oszczędnością
czasu i materiałów. Te specjalizacje w pracy powstały wskutek
dostosowania się do przymusu – aby iść drogą mniejszego
oporu. Prymitywni dzicy nigdy nie wykonywali żadnej prawdziwej pracy
radośnie czy chętnie. Zmusiły ich do tego potrzeby.
Człowiek prymitywny nie lubił ciężko
pracować i się nie spieszył, chyba że stanął w
obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa. Czynnik czasu w pracy, idea
zrobienia określonego zadania w obrębie pewnych limitów czasowych,
jest pojęciem całkiem nowym. Pradawni nigdy się nie spieszyli.
To właśnie dwojakie wymagania intensywnej walki o byt i
wciąż wyższych standardów życia prowadziły bezczynne z
natury plemiona wczesnego człowieka na drogę wytwórczości.
Praca, robienie planów, odróżniają
człowieka od zwierzęcia, którego wysiłki są zasadniczo
instynktowne. Konieczność wykonywania pracy jest najwyższym
błogosławieństwem człowieka. Cały personel
Księcia pracował; zrobili oni wiele w tym celu, aby nobilitować
pracę fizyczną na Urantii. Adam był ogrodnikiem; Bóg
Hebrajczyków pracował – był stwórcą i podtrzymywaczem wszystkich
rzeczy. Hebrajczycy byli pierwszym plemieniem, które ponad wszystko ceniło
pracowitość; był to pierwszy naród, który zarządził,
że „kto nie pracuje, ten nie je”. Jednak wiele światowych religii
wróciło do wczesnego ideału bezczynności. Jowisz był
biesiadnikiem, a Budda stał się refleksyjnym zwolennikiem wolnego
czasu.
Sangikowe plemiona były dosyć pracowite, kiedy
zamieszkiwały z dala od tropików. Jednak bardzo długo trwała
walka pomiędzy leniwymi entuzjastami magii a apostołami pracy – tymi,
którzy przejawiali dalekowzroczność.
Pierwsze przejawy dalekowzroczności człowieka
ukierunkowane były na zachowania ognia, wody i żywności.
Człowiek prymitywny był jednak z natury graczem; zawsze chciał
mieć coś za nic, a w tych dawnych czasach zbyt często się
zdarzało, że sukces powstały w wyniku cierpliwych wysiłków
przypisywany był czarom. Magia powoli ustępowała przed
dalekowzrocznością, samozaparciem i wytwórczością.
3. PODZIAŁ PRACY
O podziale pracy w społeczeństwie prymitywnym z
początku decydowały warunki naturalne, a potem społeczne.
Wczesna organizacja pracy wyglądała następująco:
1. Podział
według płci. Praca kobiety wywodzi się zasadniczo z
nieodłącznej obecności dziecka; kobieta z natury bardziej kocha
dzieci niż mężczyzna. Tym samym kobieta stała się
rutynowym pracownikiem, podczas kiedy mężczyzna został
myśliwym i wojownikiem, mając tym samym wyraźnie
wyodrębnione okresy pracy i wypoczynku.
Całe epoki funkcjonowało tabu, trzymające
kobietę ściśle w jej własnym zakresie pracy.
Mężczyzna bardzo samolubnie wybrał pracę
przyjemniejszą, zostawiając bardziej rutynową harówkę
kobiecie. Mężczyzna zawsze się wstydził robić
pracę kobiecą, ale kobieta nigdy nie wykazywała żadnego
wstrętu przed robieniem pracy męskiej. Ciekawostką do
odnotowania jest to, że zarówno mężczyzna, jak i kobieta zawsze
pracowali razem przy budowie i urządzaniu domu.
2. Dostosowania
na skutek wieku i choroby. Te zróżnicowania są przyczyną
następnego podziału pracy. Starym ludziom i kalekom dawno już
wyznaczono pracę przy wyrobie narzędzi i broni. Później zostali
przydzieleni do prac irygacyjnych.
3. Zróżnicowania
oparte na religii. Uzdrawiacze byli pierwszymi istotami ludzkimi
zwolnionymi od pracy fizycznej; byli pionierami klasy profesjonalistów. Kowale
byli tą nieliczną grupą, która konkurowała z uzdrawiaczami
i magikami. Ich sztuka pracy w metalach sprawiła, że ludzie się
ich bali. „Biali kowale” i „czarni kowale” dali początek dawnym wierzeniom
w białą i czarną magię. A wierzenie to zostało
później związane z przesądami o dobrych i złych widmach,
dobrych i złych duchach.
Kowale byli pierwszą niereligijną grupą,
cieszącą się specjalnymi przywilejami. Podczas wojny uznawani
byli za neutralnych, a ten dodatkowy czas wolny sprawiał, że jako
klasa stawali się politykami prymitywnego społeczeństwa. Jednak
na skutek rażących nadużyć tych przywilejów kowale zostali
powszechnie znienawidzeni, a uzdrawiacze nie tracili czasu i podsycali
nienawiść do swych konkurentów. Pierwsze walki pomiędzy
nauką a religią wygrała religia (przesąd). Po wyrzuceniu z
wiosek kowale prowadzili pierwsze gospody, domy zakwaterowania na
obrzeżach osiedli.
4. Pan i
niewolnik. Następne zróżnicowanie pracy powstało w wyniku
stosunku zwycięzcy do zwyciężonego, a to oznacza początek
zniewolenia człowieka.
5. Zróżnicowanie
oparte na niejednakowych uzdolnieniach fizycznych i umysłowych. Dalszym podziałom pracy sprzyjały naturalne
różnice pomiędzy ludźmi; nie wszyscy ludzie rodzą się
równi.
Wczesnymi specjalistami w wytwórczości byli
ociosywacze krzemienia i kamieniarze; później pojawili się kowale.
Następnie rozwinęła się specjalizacja grupowa; całe
rodziny i klany poświęcały się pewnym rodzajom pracy. Jedna
z dawniejszych kast kapłańskich, niezależna od plemiennych
uzdrawiaczy, wywodzi się z zabobonnego kultu, jakim otaczano rodzinę
mistrzowskich płatnerzy.
W wytwórczości pierwszą grupą specjalistów
byli eksporterzy soli kamiennej i garncarze. Kobiety wyrabiały zwykłe
wyroby garncarskie, mężczyźni ozdobne. W niektórych plemionach
szyciem i tkaniem zajmowały się kobiety, w innych
mężczyźni.
Pierwszymi kupcami były kobiety; zatrudniane w
charakterze szpiegów, handel prowadziły jako zajęcie uboczne.
Niebawem rozwinęło się kupiectwo, kobiety działały
jako pośredniczki – akwizytorki. Potem przyszła klasa handlowców,
pobierających prowizje, profit od swych usług. W miarę nasilania
się wymiany grupowej przekształciła się ona w handel, a po
wymianie towarów przyszła wymiana pracy fachowej.
4. POCZĄTKI HANDLU
Tak jak małżeństwo w wyniku umowy
pojawiło się po małżeństwie przez porwanie, tak i
handel wymienny nastał po zagarnięciu przez napaść. Jednak
pomiędzy wczesnymi obyczajami spokojnej wymiany a późniejszym handlem
według współczesnych metod występował długi okres
piractwa.
Pierwsza wymiana dokonywana była przez uzbrojonych
kupców, zostawiających swe dobra w neutralnym punkcie. Kobiety
prowadziły pierwsze targi; były one najwcześniejszymi kupcami, a
nastąpiło to dlatego, że to one były odpowiedzialne za
utrzymanie; mężczyźni byli wojownikami. Bardzo wcześnie
wynaleziono ladę kupiecką, ścianę o odpowiedniej
grubości, aby kupcy nie mogli się nawzajem dosięgnąć
bronią.
Do strzeżenia towarów przeznaczonych do tej cichej
wymiany używano fetysza. Targowiska takie były zabezpieczone przed
kradzieżą; nic nie mogło być stamtąd zabrane inaczej
niż przez wymianę lub zakup; z fetyszem na straży towary zawsze
były bezpieczne. Wcześni kupcy byli skrupulatnie uczciwi w
obrębie własnych plemion, ale uważali, że jest w
porządku oszukiwać obcych przybywających z daleka. Nawet dawni
Hebrajczycy mieli osobne normy etyczne dla transakcji prowadzonych z
nie-Żydami.
Całe epoki trwała ta cicha wymiana, zanim
ludzie mogli się wreszcie spotkać nieuzbrojeni na
poświęconym targowisku. Takie same czworokątne targowiska
stały się pierwszymi sanktuariami, a w niektórych krajach znane
były potem jako „miasta schronienia”. Każdy uciekinier, kiedy
dotarł do targowiska, był bezpieczny i chroniony przed atakiem.
Pierwszymi odważnikami były ziarna pszenicy
oraz innych zbóż. Pierwszym środkiem płatniczym była ryba
albo koza. Później krowa stała się jednostką handlu
wymiennego.
Współczesne pismo powstało z dawnych zapisów
handlowych; pierwszą ludzką literaturą było pismo
lansujące produkt, reklama soli. Wiele dawnych wojen prowadzono o surowce
naturalne, takie jak krzemień, sól i metale. Pierwszy formalny traktat
między plemionami dotyczył uznania złóż soli za
międzyplemienne. Takie miejsca zawierania traktatów dawały
okazję do przyjaznej i pokojowej wymiany idei oraz mieszania się
różnych plemion.
Piśmiennictwo rozwijało się kolejnymi
etapami od „patyka wiadomości”, sznurów węzełkowych, pisma
obrazkowego, hieroglifów i pasów muszelkowych, aż do wczesnych alfabetów
symbolicznych. Przesyłanie wiadomości rozwinęło się od
prymitywnych sygnałów dymnych poprzez gońców, jeźdźców na
zwierzętach, koleje i samoloty, jak również telegraf i telefon,
aż do łączności bezprzewodowej.
Nowe idee i lepsze metody życia szerzone były
na cały zamieszkały świat przez starożytnych kupców.
Handel, razem z przygodą, prowadził do eksploracji i odkryć.
Wszystko to zrodziło transport. Handel był wielkim czynnikiem
cywilizacyjnym, ponieważ sprzyjał krzyżowaniu się kultur.
5. POCZĄTKI KAPITAŁU
Kapitał jest pracą traktowaną jako
zrzeczenie się tego, co teraźniejsze, na rzecz tego, co
przyszłe. Oszczędności stanowią formę utrzymania
się oraz zabezpieczenia przeżycia. Gromadzenie żywności
rozwinęło samokontrolę i stworzyło pierwsze problemy
kapitału i pracy. Człowiek, który miał żywność,
jeśli mógł ją zabezpieczyć przed złodziejami,
miał wyraźną przewagę nad człowiekiem
nieposiadającym żywności.
Wczesny bankier był dzielnym człowiekiem
plemienia. Przechowywał on wspólne dobra w depozycie, a cały klan
był gotowy bronić jego chaty w wypadku ataku. W ten sposób akumulacja
indywidualnego kapitału i grupowego bogactwa prowadziła wprost do
organizacji wojskowej. Z początku takie środki ostrożności
podejmowane były w celu obrony własności przed obcymi
najeźdźcami, ale później weszło w zwyczaj posiadanie organizacji
wojskowej dla wszczynania najazdów na własność i majątek
plemion sąsiednich.
Podstawowymi czynnikami, które prowadziły do
gromadzenia kapitału, były:
1. Głód,
razem z przezornością. Zaoszczędzenie i przechowanie
pożywienia oznaczało siłę i dobrobyt dla tych, którzy mieli
odpowiednią przezorność, aby pomyśleć o
przyszłych potrzebach. Zapasy pożywienia były odpowiednim
zabezpieczeniem przed głodem i nieszczęściem.
Całość prymitywnych obyczajów miała w rzeczywistości
pomóc człowiekowi podporządkować teraźniejszość
przyszłości.
2. Miłość
do rodziny – pragnienie zabezpieczenia potrzeb rodziny. Kapitał
stanowi oszczędzanie mienia, wbrew naciskowi dzisiejszych potrzeb, w celu
zabezpieczenia wymogów przyszłości. Część tych
przyszłych potrzeb może dotyczyć potomstwa człowieka.
3. Próżność
– pragnienie pokazania nagromadzonej własności. Dodatkowe ubranie
było jedną z pierwszych oznak wyróżnienia.
Próżność gromadzenia wcześnie odwoływała się
do ludzkiej dumy.
4. Pozycja
– chęć zdobycia prestiżu społecznego i politycznego.
Dość wcześnie powstała skomercjalizowana szlachta; aby do
niej należeć, należało się specjalnie
zasłużyć dla rodziny królewskiej albo można było
zdobyć taką pozycję po prostu za pieniądze.
5. Władza
– dążenie do bycia zwierzchnikiem. Pożyczanie bogactw było
metodą zniewolenia, odsetki od pożyczki w tamtych pradawnych czasach
wynosiły sto procent rocznie. Lichwiarze stawali się królami,
tworząc stałą armię dłużników. Zniewoleni
słudzy stanowili jedną z pierwszych form gromadzonej
własności, a w dawnych czasach niewolnictwo dłużnika
rozciągało się nawet na dysponowanie jego ciałem po
śmierci.
6. Lęk
przed duchami zmarłych – opłaty dla kapłanów za
ochronę. Ludzie wcześnie zaczęli dawać kapłanom
podarunki na poczet swej śmierci, wierząc, że ich dobra
materialne pomogą im kroczyć przez następne życie. Dlatego
kapłani bardzo się bogacili; to oni wiedli prym wśród pradawnych
kapitalistów.
7. Pociąg
seksualny – chęć kupienia jednej albo większej ilości
żon. Pierwszą formą handlu między ludźmi była
wymiana kobiet; na długo poprzedzała ona handel końmi. Jednak
nigdy handel niewolnikami seksualnymi nie posuwał naprzód
społeczeństwa; taki handel był i jest hańbą dla
ludzkości, gdyż powstrzymywał rozwój życia rodzinnego, a
jednocześnie zanieczyszczał kondycję biologiczną wyższych
grup społecznych.
8. Liczne
formy samozadowolenia. Niektórzy szukają bogactwa, gdyż daje ono
władzę; inni pracują dla zdobycia własności, gdyż
to oznacza wygodę. Człowiek pierwotny (i niektórzy
współcześni) mają tendencje do trwonienia swych zasobów na
zbytki. Trunki i używki intrygowały ludy prymitywne.
W miarę rozwoju cywilizacji ludziom przybywało
nowych motywów do oszczędzania; do pierwotnego głodu gwałtownie
dodawano nowe potrzeby. Ubóstwo budziło taką odrazę, że
tylko bogaci, jak domniemano, szli prosto do nieba po śmierci.
Majątek ceniony był tak wysoko, że wydanie pretensjonalnej uczty
mogło zmazać hańbę z czyjegoś imienia.
Gromadzenie dóbr wcześnie stało się
symbolem wartości społecznej. W pewnych plemionach jednostki
potrafiły gromadzić dobra przez lata tylko po to, żeby
wywrzeć wrażenie przez ich spalenie w jakieś święto
albo przez hojne rozdzielenie pomiędzy plemiennych współbraci. Przez
to stawali się wielkimi ludźmi. Nawet ludzie współcześni
zabawiają się hojnym rozdawaniem prezentów na Boże Narodzenie,
podczas gdy bogaci fundują wielkie instytucje filantropijne i edukacyjne.
Zmieniają się metody, ale skłonności ludzkie pozostają
raczej niezmienne.
Należy rzetelnie odnotować, że wielu
pradawnych bogaczy rozdzieliło sporo swej fortuny ze strachu przed
zabiciem przez tych, którzy pragnęli ich dóbr. Bogacze
częstokroć składali w ofierze dziesiątki niewolników,
żeby pokazać pogardę dla bogactwa.
Chociaż kapitał prowadził do wyzwolenia
człowieka, komplikował znacznie jego organizację
społeczną i przemysłową. Nadużywanie kapitału
przez nieuczciwych kapitalistów nie zmienia faktu, że stanowi on
podstawę współczesnego społeczeństwa przemysłowego.
Dzięki kapitałowi i wynalazkom obecne pokolenie cieszy się
wyższym stopniem wolności niż jakiekolwiek inne,
żyjące przed nim na Ziemi. Należy to odnotować jako fakt, a
nie jako usprawiedliwienie wielu nadużyć kapitału, dokonanych
przez jego bezmyślnych i samolubnych opiekunów.
6. ZNACZENIE OGNIA DLA CYWILIZACJI
Prymitywne społeczeństwo wraz z jego czterema
sekcjami – wytwórczą, prawodawczą, religijną i wojskową –
rozkwitało dzięki używaniu ognia, zwierząt, niewolników
oraz dóbr doczesnych.
Rozniecanie ognia raz i na zawsze oddzieliło
człowieka od zwierzęcia; jest to podstawowy wynalazek albo odkrycie
człowieka. Ogień pozwolił człowiekowi przebywać w nocy
na ziemi, ponieważ wszystkie zwierzęta boją się ognia.
Ogień sprzyjał wieczornym stosunkom towarzyskim; nie tylko
zabezpieczał przed zimnem i dzikimi zwierzętami, ale używano go
także do ochrony przed duchami. Z początku używany był bardziej
do oświetlania niż ogrzewania; wiele opóźnionych plemion nie
chce iść spać, jeśli płomień nie pali się
całą noc.
Ogień był wspaniałym czynnikiem
cywilizującym, dawał człowiekowi pierwszą
sposobność, aby stać się altruistą bez ponoszenia
strat; mógł on dawać żarzące się węgle bliźniemu,
nie pozbawiając się ognia. Ognisko domowe, doglądane przez
matkę albo najstarszą córkę, było pierwszym
wychowawcą, wymagającym czujności i niezawodności. Wczesny
dom nie tyle był budynkiem jak rodziną zgromadzoną wokół
ognia – paleniska rodzinnego. Kiedy syn zakładał nową
rodzinę, zabierał głownię z rodzinnego paleniska.
Chociaż Andon, odkrywca ognia, unikał
traktowania go jako przedmiotu kultu, wielu jego potomków uznawało
płomień za fetysz albo za ducha. Nie umieli wykorzystywać
sanitarnych dobrodziejstw ognia, ponieważ nie chcieli palić odpadków.
Człowiek prymitywny bał się ognia i zawsze chciał
utrzymywać go w dobrym nastroju, stąd posypywanie kadzidłem. Pod
żadnym pozorem pierwotni ludzie nie pluli na ogień ani też nie
przechodzili pomiędzy kimś a płonącym ogniem. Nawet piryty
żelazne i krzemień, używane do krzesania ognia, dawna
ludzkość uważała za święte.
Gaszenie ognia było grzechem; jeśli chata
się zapaliła, zostawiano ją płonącą. Ognie
świątyń i świętych przybytków były
święte i nigdy nie mogły zgasnąć, z wyjątkiem
tego, kiedy obyczaj kazał rozpalać nowe ognie, corocznie czy po
jakimś nieszczęściu. Na kapłanki wybierano kobiety,
gdyż one były opiekunkami ogniska domowego.
Wczesne mity o ogniu jako pochodzącym od bogów
powstały dzięki obserwacji ognia powstałego od pioruna. Takie
idee o nadnaturalnym pochodzeniu ognia prowadziły wprost do jego czczenia,
a czczenie ognia zaprowadziło zwyczaj „przechodzenia przez ogień”,
praktyki stosowanej aż do czasów Mojżesza. I nadal pokutuje idea o
przejściu przez ogień po śmierci. Mit ognia był czynnikiem
silnie wiążącym ludzi w dawnych czasach i wciąż
jeszcze trwa w symbolizmie Parsów.
Ogień umożliwiał gotowanie, a
określenie „zjadacze surowizny” stało się drwiną. Gotowanie
zmniejszało wydatek energii życiowej potrzebnej do trawienia
pożywienia i zostawiło wczesnemu człowiekowi trochę
sił na kulturę społeczną, podczas gdy hodowla,
redukując wysiłek konieczny do zdobycia pożywienia,
zapewniła czas na spotkania towarzyskie.
Należy pamiętać, że ogień
otwarł drzwi metalurgii i w kolejności prowadził do odkrycia
siły pary oraz współczesnego zastosowania elektryczności.
7. WYKORZYSTANIE ZWIERZĄT
Z początku cały świat zwierzęcy
był wrogiem człowieka; istoty ludzkie musiały nauczyć
się bronić przed zwierzętami. Najpierw człowiek zjadał
zwierzęta, ale później nauczył się je oswajać i
zmuszać, żeby mu służyły.
Udomowienie zwierząt nastąpiło
przypadkiem. Dzicy polowali na stada, podobnie jak Indianie amerykańscy na
bizony. Gdy otoczyli stado, mogli mieć zwierzęta pod kontrolą,
tym samym zabijać je wtedy, kiedy były potrzebne do jedzenia.
Później budowano zagrody i można było chwytać całe
stada.
Niektóre zwierzęta łatwo dawały się
oswoić, ale wiele z nich nie mogło rozmnażać się w
niewoli, jak na przykład słonie. Jeszcze później odkryto,
że pewne gatunki zwierząt tolerują obecność
człowieka i mogą rozmnażać się w niewoli. Przy
udomowieniu zwierząt pomocne było również selektywne
rozmnażanie, sztuka, która rozwinęła się znacznie od czasów
Dalamatii.
Pierwszym zwierzęciem udomowionym był pies, a
trudna praktyka jego udomowienia zaczęła się wtedy, gdy pewien
pies, po tym, jak cały dzień chodził za myśliwym,
wszedł z nim do domu. Przez całe epoki psów używano do jedzenia,
polowania, transportu i towarzystwa. Z początku psy tylko wyły, ale
później nauczyły się szczekać. Dobry zmysł węchu
u psa sprawiał wrażenie, że może on widzieć duchy i
tak powstał kult psa-fetysza. Po raz pierwszy cały klan spał w
nocy, gdy użyto psów do pilnowania. Potem weszło w zwyczaj
używanie psa do strzeżenia domu przed duchami, jak również
wrogami materialnymi. Kiedy pies szczekał, znaczyło to, że
zbliża się człowiek lub zwierzę, ale kiedy pies wył, w
pobliżu były duchy. Nawet teraz wielu ludzi wciąż wierzy,
że wycie psa w nocy jest zapowiedzią śmierci.
Kiedy mężczyzna był myśliwym,
był dosyć miły dla kobiety, jednak po udomowieniu zwierząt
i razem z zamętem wywołanym przez Caligastię, wiele plemion
zaczęło skandalicznie traktować swoje kobiety.
Mężczyźni traktowali je tak jak swoje zwierzęta. Brutalne
traktowanie kobiet przez mężczyzn stanowi jeden z najciemniejszych
rozdziałów w historii ludzkości.
8. NIEWOLNICTWO JAKO CZYNNIK CYWILIZACYJNY
Człowiek prymitywny nigdy nie wahał się
niewolić swych współbraci. Kobieta była pierwszym niewolnikiem,
rodzinnym niewolnikiem. W czasach pasterskich człowiek niewolił
kobietę jako podrzędnego partnera seksualnego. Taki rodzaj
niewolnictwa powstał bezpośrednio na skutek zmniejszającej
się zależności mężczyzny od kobiety.
Jeszcze do niedawna zniewolenie było losem tych
jeńców wojennych, którzy nie chcieli przyjąć religii
zwycięzcy. Wcześniej jeńcy byli jedzeni, torturowani na
śmierć, zmuszani do walki jeden z drugim, składani w ofierze
duchom albo niewoleni. Niewolnictwo było wielkim postępem po rzezi i
kanibalizmie.
Zniewolenie było krokiem naprzód, gdy idzie o
miłosierne traktowanie jeńców wojennych. Zasadzka pod Aj, z masowym
wyrzynaniem mężczyzn, kobiet i dzieci, gdzie tylko król został
oszczędzony, aby zaspokoić próżność zwycięzcy,
jest wiernym zobrazowaniem barbarzyńskiego mordu, dokonanego nawet przez
domniemanie cywilizowany naród. Najazd na Oga, króla Baszanu, był równie brutalny jak i skuteczny.
Hebrajczycy „pobili tak, że nikt nie ocalał” swoich wrogów,
zabierając całą ich własność jako łup.
Nałożyli wszystkim miastom trybut cierpienia „pozabijali wszystkich
mężczyzn”. Jednak wiele współczesnych im plemion,
charakteryzujących się mniejszym plemiennym egotyzmem, dawno już
zaczęło adoptować bardziej zaawansowanych jeńców.
Myśliwi, podobnie jak amerykański człowiek
czerwony, nie zniewalali. Adoptowali albo zabijali swych jeńców. U ludów
pasterskich niewolnictwo nie było rozpowszechnione, ponieważ nie
potrzebowali oni wielu robotników. Na wojnie pasterze zwyczajowo zabijali
wszystkich męskich jeńców, a jako niewolników brali tylko kobiety i
dzieci. Prawo mojżeszowe dawało specjalne wskazówki, dotyczące
brania za żony jeńców-kobiety. W wypadku niezadowolenia mogły
być odesłane, ale Hebrajczycy nie mogli sprzedawać takich odrzuconych
małżonek jako niewolnic – był to przynajmniej jakiś
postęp cywilizacyjny. Chociaż standardy społeczne Hebrajczyków
były surowe, przewyższały one znacznie podobne standardy u
plemion otaczających.
Pasterze byli pierwszymi kapitalistami; ich stada
stanowiły kapitał, a żyli z odsetek – przyrostu naturalnego.
Pasterze nie chcieli powierzać swego majątku ani niewolnikom, ani
kobietom. Później jednak brali męskich jeńców i zmuszali ich do
uprawy roli. Są to wczesne początki poddaństwa –
przywiązania człowieka do ziemi. Afrykanów łatwo było
nauczyć uprawy ziemi, zatem stali się oni znakomitą rasą
niewolników.
Niewolnictwo było nieuniknionym ogniwem w
łańcuchu ludzkiej cywilizacji. Było tym mostem, po którym
społeczeństwo przeszło od chaosu i lenistwa do porządku i
cywilizowanych zajęć; zacofanych i leniwych ludzi zmuszano do pracy,
w związku z tym ich zwierzchnicy mieli dobrobyt i wolny czas na
postęp społeczny.
Zaprowadzenie niewolnictwa zmuszało człowieka
do wynalezienia mechanizmu regulacyjnego społeczeństwa prymitywnego;
dawało podstawy pierwocin rządu. Niewolnictwo wymaga
ścisłych regulacji i w czasie europejskiego średniowiecza
praktycznie zanikło, ponieważ panowie feudalni nie byli w stanie
kontrolować niewolników. Zacofane plemiona z pradawnych czasów, takie jak
współcześni rodzimi Australijczycy, nigdy nie miały niewolników.
Prawda, że niewolnictwo było despotyczne, ale
to właśnie w szkołach ucisku człowiek uczył się
pracowitości. W końcu niewolnicy mieli swój udział w
błogosławieństwach wyższego społeczeństwa, które
tak niechętnie pomagali tworzyć. Niewolnictwo przynosi
organizację kulturową i osiągnięcia społeczne, ale
szybko atakuje zdradziecko społeczeństwo od wewnątrz, jako
najgroźniejsza ze wszystkich destrukcyjnych dolegliwości
społecznych.
Współczesne wynalazki mechaniczne czynią
niewolnika przeżytkiem. Niewolnictwo przemija, podobnie jak poligamia,
gdyż się nie opłaca. Jednak gwałtowne wyzwolenie znacznej
liczby niewolników zawsze okazywało się katastrofalne; mniej
kłopotów powstaje wtedy, gdy są uniezależnieni stopniowo.
Dziś ludzie nie są niewolnikami
społecznymi, jednak na skutek swych ambicji wiele ich tysięcy pozwala
się niewolić długami. Mimowolne zniewolenie utorowało
drogę nowej i udoskonalonej formie zmodyfikowanego poddaństwa
gospodarczego.
Podczas gdy ideałem społeczeństwa jest
powszechna wolność, nigdy nie powinno się tolerować
próżniactwa. Wszyscy ludzie o zdrowym ciele powinni być zmuszani do
pracy w ilości przynajmniej koniecznej do utrzymania się.
Współczesne społeczeństwo się cofa. Niewolnictwo prawie zanikło; kończy się używanie
udomowionych zwierząt. Cywilizacja sięga z powrotem po ogień –
do świata nieorganicznego – po siłę. Człowiek wydobył
się z dzikości dzięki ogniowi, zwierzętom i niewolnictwu;
dziś sięga wstecz, odrzuciwszy pomoc niewolników i asystę
zwierząt, kiedy usiłuje wyrwać nowe tajemnice i źródła
bogactwa oraz potęgi z podstawowego magazynu natury.
9. WŁASNOŚĆ PRYWATNA
Podczas gdy prymitywne społeczeństwo
praktycznie było wspólnotą, człowiek prymitywny nie
stosował współczesnych doktryn komunizmu. W tych dawnych czasach
komunizm nie był zwykłą teorią czy doktryną
społeczną; była to prosta i praktyczna automatyczna adaptacja.
Komunizm zapobiegał pauperyzmowi i niedostatkowi; wśród pradawnych
plemion żebractwo i prostytucja były prawie nieznane.
Prymitywny komunizm zasadniczo nie równał ludzi do
najniższego poziomu, ani też nie wywyższał
przeciętności, nagradzał jednak bezczynność i lenistwo
oraz dławił wytwórczość i niszczył ambicję.
Komunizm był rusztowaniem koniecznym do rozwoju społeczeństwa
prymitywnego, jednak ustąpił miejsca ewolucji wyższego
porządku społecznego, ponieważ przeciwstawiał się
czterem silnym ludzkim tendencjom:
1. Rodzina.
Człowiek nie tylko chce gromadzić dobra; chce również
przekazać swój kapitał potomstwu. Jednak we wczesnym
społeczeństwie wspólnoty kapitał człowieka bywał albo
natychmiast spożytkowany, albo rozdzielony wśród grupy w momencie
jego śmierci. Nie było własności spadkowej – podatek od
spadku wynosił sto procent. Późniejsze obyczaje gromadzenia
kapitału i dziedziczenia własności stanowiły wyraźny
postęp społeczny. Jest to prawdą, pomimo późniejszych,
rażących nadużyć związanych z niewłaściwym
używaniem kapitału.
2. Tendencje
religijne. Człowiek prymitywny chciał również
oszczędzać majątek, aby posiadać jego zaczątki na
życie w następnej egzystencji. Ten motyw wyjaśnia, dlaczego tak
długo panował zwyczaj grzebania osobistego mienia człowieka
razem z nim. Pradawni wierzyli, że tylko bogaty przeżywa
śmierć, doznając po niej natychmiastowej radości i
zaszczytów. Nauczyciele religii objawionej, zwłaszcza nauczyciele
chrześcijańscy, byli pierwszymi, którzy głosili, że biedny
również może zostać zbawiony na równi z bogatym.
4. Dążenie
do bezpieczeństwa i władzy. Komunizm został w końcu
zlikwidowany przez zwodnicze praktyki postępowych i odnoszących
sukcesy jednostek, które uciekały się do różnorodnych wybiegów,
aby uniknąć zniewolenia przez niezaradnych próżniaków ze swoich
plemion. Jednak z początku całe gromadzenie odbywało się w
tajemnicy; prymitywna niepewność przeszkadzała w otwartym
gromadzeniu kapitału. Ale nawet w późniejszych czasach nagromadzenie
zbyt wielkiego bogactwa było nadzwyczaj niebezpieczne; król z
pewnością wymyśliłby jakiś zarzut, aby
skonfiskować własność bogacza, a gdy bogaty umarł,
pogrzeb bywał odkładany tak długo, aż rodzina nie
przekazała znacznej sumy na dobro publiczne, czy dla króla jako podatku
spadkowego.
W dawnych czasach kobiety były
własnością wspólnoty, a matka rządziła rodziną.
Dawni wodzowie posiadali całą ziemię i byli
właścicielami wszystkich kobiet; małżeństwo
wymagało zgody władcy plemienia. Kiedy komunizm zanikał, kobiety
stawały się własnością jednostki, a ojciec stopniowo
przejmował kontrolę nad rodziną. W ten sposób powstało
ognisko domowe, a panujące poligamiczne obyczaje stopniowo były
zastępowane monogamią. (Poligamia jest pozostałością
czynnika zniewolenia kobiet w małżeństwie. Monogamia jest wolnym
od zniewolenia ideałem niezrównanego związku jednego
mężczyzny i jednej kobiety, związku pełniącego
znakomite zadanie tworzenia ogniska domowego, wychowywania potomstwa, wzajemnej
kultury i samodoskonalenia).
Z początku całe mienie, razem z
narzędziami i bronią, było wspólną
własnością plemienia. Prywatna własność najpierw
składała się z wszystkich rzeczy osobiście dotykanych. Jeśli
obcy pił z kubka, kubek odtąd był jego. Potem każde
miejsce, gdzie została rozlana krew, stawało się
własnością zranionej osoby lub grupy.
Własność prywatna dlatego była
początkowo szanowana, gdyż domniemano, że była
naładowana jakąś częścią osobowości
właściciela. Uczciwość majątkowa opierała
się bezpiecznie na takim rodzaju przesądu; żadna policja nie
była potrzebna do pilnowania własności osobistej. W obrębie
grupy nie było kradzieży, choć ludzie nie wahali się
przywłaszczać sobie dóbr innych plemion. Związki
własności nie kończyły się razem ze
śmiercią; z początku dobra osobiste były palone, potem
grzebane ze zmarłym, a jeszcze później dziedziczone przez resztę
rodziny lub plemię.
Ozdobne dobra osobiste wywodzą się z noszenia
amuletów. Próżność połączona ze strachem przed duchami
sprawiała, że wczesny człowiek opierał się wszelkim
próbom pozbawiania go jego ulubionych amuletów, własność ta
była ceniona wyżej niż podstawowe potrzeby.
Miejsce do spania stanowiło jedną z pierwszych
własności człowieka. Później miejsca na dom były
przydzielane przez wodzów plemiennych, którzy trzymali wszelką
nieruchomość jako depozyt grupy. Potem miejsce ogniska dawało
prawo własności, a jeszcze później studnia dawała
tytuł do przyległej do niej ziemi.
Sadzawki i studnie to jedne z pierwszych prywatnych
własności. Wszelkie obyczaje związane z fetyszami stosowane
były w celu ochrony sadzawek, studni, drzew, zbiorów i miodu. Po utracie
wiary w fetysz powstało prawo, aby chroniło własność
prywatną. Jednak zasady dotyczące zwierzyny, prawa do polowania, na
długo poprzedzały prawa do ziemi. Amerykański człowiek
czerwony nigdy nie rozumiał prywatnej własności ziemi; nie
mógł pojąć punktu widzenia białego człowieka.
Z początku własność prywatna
oznaczana była insygniami rodziny i takie są wczesne początki
herbów rodzinnych. Nieruchomość mogła być także
powierzona opiece duchów. Kapłani „poświęcali” kawałek
ziemi, który potem mógł pozostawać pod opieką magicznych tabu
ustawionych na nim. O właścicielach mówiono, że mają „prawo
kapłańskie”. Hebrajczycy mieli wielki szacunek dla takich rodzinnych
znaków granicznych: „Przeklęty, kto przesuwa granicę swego
bliźniego”. Takie kamienne znaki nosiły inicjały kapłana.
Nawet drzewa, gdy były oznaczone, stawały się
własnością prywatną.
W dawnych czasach tylko zbiory były prywatne, jednak
kolejne zbiory nadawały tytuł własności; rolnictwo jest
zatem początkiem prywatnej własności ziemi. Jednostkom z
początku dawano tylko dożywotnią dzierżawę, po
śmierci ziemia wracała do plemienia. Pierwsze ziemskie prawa
własności nadawane przez plemiona jednostkom były grobami –
cmentarzami rodzinnymi. W późniejszych czasach ziemia należała
do tych, którzy ją ogrodzili. Jednak miasta zawsze pozostawiały
jakąś ziemię na pastwiska publiczne i na uprawę w wypadku
oblężenia; te „wspólnoty” stanowiły wczesną formę
wspólnej własności.
Ostatecznie państwo zaczęło
przydzielać własność jednostkom, zastrzegając sobie
prawa podatkowe. Zabezpieczywszy sobie prawo własności, posiadacze
ziemscy mogli pobierać czynsze, a ziemia stała się
źródłem dochodu – kapitałem. Ostatecznie ziemia stała
się w pełni zbywalna, razem ze sprzedażami, przekazami,
hipotekami i obciążeniami.
Własność prywatna dawała coraz
większą wolność i coraz większą
stabilizację, ale prywatna własność ziemi uzyskała
aprobatę społeczną dopiero wtedy, kiedy przestała
działać wspólna kontrola i kierownictwo, i wkrótce zaczęły
powstawać kolejno klasy niewolników, pańszczyźnianych i
bezrolnych. Jednak udoskonalone maszyny stopniowo uwalniają człowieka
od niewolniczego trudu.
Prawo własności nie jest absolutne, jest tylko
społeczne. Jednak cały rząd, prawo, porządek, prawa
obywatelskie, wolności społeczne, konwenanse, pokój i
szczęście, jakimi cieszą się ludzie współcześni,
wyrosły wokół prywatnej własności.
[Przedstawione przez Melchizedeka z Nebadonu].